Ariana | Blogger | X X X X

wtorek, 5 grudnia 2017

"Kroniki Jaaru - Czarny amulet" Adam Faber - baśń, gdzie magia to najwspanialsze a zarazem najgroźniejsze bogactwo.



Autor: Adam Faber
Tytuł: Kroniki Jaaru - Czarny Amulet
Rok Wydania: 2017
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Kategoria: Fantastyka/Baśń/komedia/
Ilość stron: 464
Ocena: 9.5/10


Po przeczytaniu I części "Kroniki Jaaru - ksiega luster" byłam zadowolona. Miło i szybko się czytało. Kiedy dowiedziałam się natomiast, że już za chwilę będzie II część poczułam się lekko zagubiona. Nie wiedziałam czego mogę się spodziewać. Często bywa tak, że autor po sukcesie, jaki osiągnął po pierwszym tomie, popada w szał pisania i wydaje wszystko co wyjdzie z pod jego pióra. Często są to książki, słabe albo wręcz bardzo złe, po prostu bez tego czegoś. Z takim podejściem chwyciłam II tom serii Kroniki Jaaru pod tytułem "Kroniki Jaaru - czarny amulet" i żałuje. Żałuje, że miałam takie podejście już na samym początku. Książka porwała mnie od pierwszych stron i zostawiła z lekkim, książkowym kacem. O czym jest II tom serii?

"Saturn lodem objął ziemię, śniegiem wstrzymał przesilenie, ogniem stopię lód i śnieg, co zgubione, znajdzie się".

Kate Hallander, po tym jak dowiedziała się, że jest czarownicą - jej świat stanął na głowie. Zaczyna dostrzegać rzeczy, o których wcześniej nie miała zielonego pojęcia. Dodatkowo, razem z ciotką i z kilkoma innymi czarodziejami, jedzie do Hagsborough gdzie zamiast odpoczywać na wakacjach, będzie uczyła się o magii i czarodziejach w praktyce i w teorii. W międzyczasie, ktoś lub coś zaczyna nawiedzać Kate w snach. Jak poradzi sobie, młoda czarownica w nowej sytuacji? Komu będzie mogła zaufać, a kto okaże się wrogiem? Co skrywa miasto Hagsborough? Czy problemy, w które wpada Kate wreszcie się skończą? 

Zacznijmy od wyglądu okładki - bo trudno przejść obok niej obojętnie. Tak samo jak pierwsza książka, drugi tom wygląda bajecznie. Kolory są wręcz idealnie dopasowane. Nic ze sobą nie gryzie. Mogłabym się na nią patrzeć i patrzeć.. no ale książka to nie tylko okładka. 

"-Jeśli dom jest nawiedzony, to jak właściwie pozbyć się ducha? - Zapytała Kate.[..]
- Są różne sposoby - odparła pani Jenkis. - Często wystarczy zwykłe SPIE..".

Jak w pierwszej części Kate nie zrobiła wielkiego wrażenia na mnie, tak w tej była milsza i przyjemniejsza. Nie udawała osoby dorosłej, tylko zachowywała się adekwatnie do swojego wieku. To w jaki sposób poznaje magię i świat czarodziejów był świetny!Momentami sama czułam się jakbym zwiedzała i uczyła się nowych rzeczy. Czułam, że po prostu tam byłam! Realizm dopadł mnie dopiero wtedy, kiedy zamknęłam książkę.

Co do innych bohaterów. Bardzo podoba mi się pomysł, że w każdym tomie poznajemy nowe postacie, które w większym czy w mniejszym stopniu coś znaczą dla głównej bohaterki. Dodatkowo, każda osoba ma inny charakter i inne poglądy na życie. To powoduje, że książka robi się jeszcze bardziej ciekawsza. Nie znajdziemy tutaj szarych bohaterów, którzy nic nie znaczą. Każdy ma w sobie pewne tajemnice, które wciągają nas i zachęcają do poznania ich bliżej.

"Likantusy rozpoznają siebie nawzajem i inne istoty po zapachu, dotyku, smaku, a przede wszystkim po wydzielanej przez nie energii. Nie muszą rozpoznawać twarzy, ale świetnie czują, dlatego tak często wykorzystują je wiedźmy parające się mroczną magią".

Świat wykreowany przez Adama Fabera można spokojnie podzielić na dwie części. W pierwszej znajduje się ten nasz, realny ze wszystkimi urządzeniami jak komórka, komputer czy prąd. W drugiej znajduje się magiczna i niesamowita kraina Jaar. To miejsce, w którym chętnie zamieszkałabym na zawsze. To w jaki sposób autor opisał te miejsca, jestem pod wielkim wrażeniem. Trzeba być utalentowanym, by połączyć czysty, szary realizm z kolorowym, magicznym i wręcz bajecznym Jaarem. 

Na koniec pragnę zaznaczyć jeszcze raz fakt, że ta seria kompletnie nie przypomina NICZYM "Harrego Pottera". To kompletnie inna historia, inni bohaterowie z innymi problemami. Nie ma po co porównywać dwóch różnych dzieł. Harry Potter to Harry Potter a Kate Hallander to Kate Hallander i koniec!

Czy polecam? Pewnie że tak! Książka pełna magii, przyjaźni i zagadek. Po drugiej części czekam na trzeci tom z zachwytem. Mam nadzieję, że nie zawiodę się tak samo jak przy tej książce. To genialna pozycja dla każdego czytelnika - młodego i starszego. Jeżeli lubisz magię, akcję, przyjemny lekki klimat - ta książka jest właśnie dla Ciebie. To świetna pozycja na grudniowe bajeczne wieczory.  :)



17 komentarzy:

  1. Jestem po pierwszej części i dosłownie się zakochałam w tej książce. Mam nadzieję, że w tej również się zakocham.
    Serdecznie pozdrawiam.
    www.nacpana-ksiazkami.blogspot.de

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam już w rękach kilka razy pierwszą część, ale ostatecznie odstawiłam ją na sklepową półkę. Chyba jeszcze nie czas :D Ale kiedyś ją przeczytam :D

    Pozdrawiam
    https://mieszkajaca-miedzy-literami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. piękne zdjęcia i fantastyczna recenzja. Moje Kroniki już czekają aż po nie sięgnę. Mam nadzieję w okresie świątecznym nadrobić zaległości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję za miłe słowa :)
      Czekam zatem na Twoją recenzję ;)

      Usuń
  4. Kupiłam przewrotnie druga cześć mając nadzieje ze pierwsza pojawi się na CzytamPierwszy.pl. Ale to nigdy się nie stało i czekam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chętnie przeczytam, opis brzmi bardzo przyjemnie a dawno nic takiego nie czytałam :) no i okładka super!

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam ją w planach, choć nie wiem czy uda mi się jeszcze po nią sięgnąć w tym roku :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna okładka!!! <3
    p.s. "Hattego Pottera"? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrz a tyle razy czytałam sprawdzałam ;) już poprawiam. Dziękuję

      Usuń
  8. Brzmi fantastycznie! Muszę znalezc jakos czas i przeczytać.

    OdpowiedzUsuń