Szablon stworzony przez Arianę dla Wioski Szablonów | Technologia Blogger | X X X | Menu górne by Blokotek

poniedziałek, 17 września 2018

wtorek, 11 września 2018

"Wilk" Katarzyna Berenika Miszczuk



Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk
Tytuł: Wilk, Wilczyca
Rok Wydania: 2018
Wydawnictwo: Wydawnictwo AB
Kategoria: fantastyka młodzieżowa 
Ilość stron: 310, 410
Ocena: 2/10!

niedziela, 12 sierpnia 2018

"Tajemnica Diabelskiego Kręgu" Anna Kańtoch



Autor: Anna Kańtoch
Tytuł: Tajemnica Diabelskiego Kręgu
Rok Wydania: 2013
Wydawnictwo: UROBOROS
Kategoria: fantastyka/przygoda/groza
Ilość stron510
Ocena: 10/10!

niedziela, 5 sierpnia 2018

piątek, 3 sierpnia 2018

Kawaii - odgrzewany kotlet czy powrót legendy?


21 lat temu, kiedy to Bukku była piękna i młoda, część z Was albo na chleb wołało 'ciam ciam', albo wręcz nie byliście jeszcze w planach waszych rodziców, na Polski rynek weszło pierwszy w swoim rodzaju magazyn o mandze i anime. Mowa oczywiście o "Kawaii". Brew pozorom, jak na tamte czasy, czasopismo trzymało się bardzo długo (od 1997 do 2003 roku). Kiedy, z kilku powodów, magazyn upadł, nie było innych czasopism o tej tematyce. Nastała niesamowita pustka - tak, chociaż ja to pamiętam. Po kilku dobrych latach na nasz rynek zawitały takie czasopisma jak "Otaku", "Kyaa" i oczywiście magazyn "Arigatou", który niestety zakończył swój żywot kilka dobrych miesięcy temu. CD Action, pod koniec lipca wypuścił wydanie specjalnie pod nazwą "Kawaii". O tym właśnie będzie mój dzisiejszy post.

Kiedy dowiedziałam się, że Kawaii po.. 15 latach próbuje ponownie podbić Polski rynek wydawniczy, zastanawiałam się, czy to dobry pomysł. Pierwsza myśl, jaka mnie naszła to "wow! Super!" nostalgia pełną gębą. Jednak jak dłużej się zastanowiłam, to zaczęłam się martwić, czy po tylu latach, kiedy to prawie każda osoba w Polsce ma internet, takie czasopismo ma prawo bytu — czy po prostu się utrzyma. Część młodych ludzi, informacje o mandze i anime wyszukuje przy pomocy wujka Google. Nic w tym dziwnego. Po drugie, od kilku lat, raz z lepszym, a raz z gorszym wynikiem sprzedażowym utrzymuje się czasopismo "Otaku" i "Kyaa".


Zaczęłam przeglądać "Kawaii" w domu. Nie potrafię czytać czasopism w empiku — wolę kupić (w tym przypadku zapłacić niecałe 7 pln) i w spokoju przeczytać. To, co mnie uderzyło na dzień dobry, to fakt, że postawili na całkowitą i bardzo bezpieczną klasykę. Mam na myśli tematy, jakie poruszają. Na okładce mamy nic innego jak Dragon Ball Super na białym tle. Porównując do okładek Arigatou czy Otaku — można kolokwialnie rzec 'dupy nie urywa'. No ale ok. Początki zawsze bywają trudne.

Kawaii na pierwszych stronach przedstawia nam mini spis anime, jakie wyszły tej wiosny. Wygląda to z lekka jak telemagazyn — małe zdjęcie, krótki opis i jazda dalej z tematem. Potem kilka dłużysz tekstów między innymi o Dragon Ball Super — bo jakby inaczej — czy też Attack on Titan i Hoozuki no reitetsu. Czyli tematy bez szaleństw, bezpieczne i niestety takie, które większość ludzi — którzy siedzą w tych klimatach — już zna.


Czytelnicy, pamiętający początku anime w Polsce, mogą poczuć nostalgię czytając jeden z reportaży dotyczące początku anime w naszym kraju — czyli od czego to się zaczęło. Pamiętacie jak rano przed szkołą albo zaraz po leciały takie anime jak Dragon Ball, Sara mała księżniczka, Wojna planet/Załoga G, Kapitan Tsubasa czy niesamowite i wciąż uwielbiane Sailor Moon? Mam małe wrażenie, że Kawaii próbuje takimi tekstami dojść nie tyle do młodszych czytelników, ile do nas, do tych, co pamiętają tamte czasy.

Czasopismo próbuje również złapać kilka srok za ogon. Niby opowiada o anime i mandze. Niby o tym, co było i jest. Jednak prócz tego znaleźć można porady na temat rysowania twarz w mandze, mini tekst o historii/legendzie z Kraju Kwitnącej Wiśni oraz wspominki o Cosplay'ach. Dodatkowo darmowy plakat. To wszystko na 100 stronach czasopisma. Czy to dużo? Jak na początek, moim zdaniem TAK.

"Kawaii" próbuje być o wszystkim i o niczym. Jeżeli chce poruszać temat mangi i anime, ale również kultury azjatyckiej, j-rocka, legend itp niech zgłosi się do byłego zespołu magazynu Arigatou — oni właśnie taki magazyn mieli i.. upadli.


Podsumowując — czy jestem zadowolona, czy mogę polecić? Ja chętnie kupię następne 2 może 3 następne numery. Chce się przekonać, czy będą poruszać starych jak świat tematów, czy popuszczą wodzę fantazji i wypromują Kawaii na wysokim poziomie. Na razie, nie wyróżnia się kompletnie na tle innych czasopism. Jednak całkowicie narzekać też nie można. Czy warto będzie inwestować na dłużej pieniądze w taką 'gazetkę' ?Przekonać się można po jakimś czasie.

Przykre jest tylko to, że większość czytelników tego magazynu nic tylko narzeka, że to źle, że tam błędy były, że tekst nudny, że co to ma być! Jednak, jak Kawaii upadało, czy Arigatou to nikt, z tych krzyczących nie zakasał rękawów i nie próbował pomóc. Nie wiem, czy to z powodu naszej narodowości, czy tak ludzkość ma w naturze. Fakt, że czasopismo ma kilka błędów, nie spisuje je na straty i trzymam mocno kciuki, by z każdym następnym numerze było jeszcze lepiej.

piątek, 27 lipca 2018

"Toń" - Marta Kisiel


Autor: Marta Kisiel
Tytuł: Toń
Rok Wydania: 2018
Wydawnictwo: UROBOROS
Kategoria: fantastyka/przygoda/historia
Ilość stron: 492
Ocena: 6.5/10

środa, 25 lipca 2018

"Triskel" Krystyna Chodorowska



Autor: Krystyna Chodorowska
Tytuł: Triskel
Rok Wydania: 2018
Wydawnictwo: UROBOROS
Kategoria: fantastyka/przygoda/urban/
Ilość stron: 492
Ocena: 5/10

niedziela, 10 czerwca 2018

"Wbrew Naturze" Mirka Andolfo


Autor: Mirka Andolfo
Tytuł: Wbrew Naturze tom 1 i 2

Rok Wydania: 2018
Wydawnictwo: Sonia Draga
Kategoria: fantastyka/antropomorficzne zwierzęta
Ocena: 10/10

czwartek, 7 czerwca 2018

poniedziałek, 4 czerwca 2018

Roczek bukku recenzje - czyli dzięki WAM jestem JA :)


Hejo!

Bukku-recenzje ma już ROK!

Serio, nigdy nie wierzyłam, że — po pierwsze, założę bloga — po drugie, PRZETRWA rok! Przez ten czas dużo się zmieniło. Jednak jestem cholernie zadowolona z faktu, że udało mi się przetrwać w blogosferze. Jednak to WAM chciałabym bardzo podziękować, że czytacie moje wypociny, że jesteście ze mną i mogę na Was liczyć. Bo, gdyby Was nie było — nie byłoby również i mojego bloga.

Co zmieniło w moim życiu blogowanie?

Po pierwsze, zaczęłam być bardziej otwarta na innowacyjność. Pierwszy raz poszłam na targi rok temu i chyba one były, taką wisienką na torcie, w sprawie pisania recenzji. Jednak widzę ogromną różnicę — Targi rok temu a teraz. Wcześniej spacerowałam między półkami jak szara myszka. W tym roku spotkałam wiele osób, z którymi rozmawiałam, śmiałam się i mogłam na spokojnie pogadać o książkach. Co więcej, mam nowy cel. Stworzyć album ze zdjęciami, gdzie będę ja i autorzy ;) Czy mi się uda? NIE WIEM, ale będę się starać.

Współpraca z autorami i z wydawnictwami.

Zakładając bloga, nie sądziłam, że będę miała szanse współpracować z kimkolwiek. Myślałam, że autorzy rozmawiają wyłącznie ze znanymi blogerami, którzy coś znaczą w internecie, a nie z początkującymi blogerami. Za każdym razem, kiedy przeprowadzałam wywiad, był to dla mnie bardzo duży zaszczyt. Jeżeli chodzi o wydawnictwa — to mam raczej dobre wspomnienia. Za pomocą współpracy z wydawnictwami, mam możliwość przeczytać jeszcze więcej książek i zrecenzować je dla Was.

Zrecenzowane książki.

Przez ROK zrecenzowałam..53 książki i 65 komiksów ( w większości były to mangi). Jestem z siebie MEGA zadowolona i mam nadzieję, że za rok będzie tego jeszcze więcej. Problem zaczyna się wtedy, kiedy zastanawiasz się, gdzie to wszystko trzymać ;)

Na koniec..

Jeszcze raz chciałabym wszystkim podziękować, za to, że jesteście ze mną. Rzadko kiedy to mówię, jednak jeżeli jeszcze nie polubiliście mojego bloga, zawsze możecie to zmienić klikając po prawej stronie "Obserwuj". Nie jest nas dużo, jednak mam nadzieję, że w tym roku dojdziemy spokojnie do 200 obserwatorów ;)




Zdrówka!