Hejo! Dzisiaj na swoim blogu mam przyjemność gościć przesympatyczną i świetną kobietę, autorkę, podróżniczkę i fotografkę w jednym - Aleksandrę Watanuki. Autorka takich dzieł jak : "Japoński Codziennik" oraz serii książek do nauki kaligrafii Japońskiej "Kana na wesoło". Zapraszam wszystkich do lektury :)

Bardzo się ciesze, że zdecydowałaś się do mnie odezwać! Milo mi, że tak wysoko mnie oceniasz, ale ja sama nie czuje się żadnym autorytetem! :) Owszem, trochę do powiedzenia o Japonii mam, bo trudno nie mieć po ponad 20 latach pobytu tutaj, ale moja wiedza jest raczej praktyczna, niż książkowa, bo chociaż studiowałam na tokijskim uniwersytecie razem z japońskimi studentami, to bynajmniej nie japonistykę. Jeśli chodzi o japońską kulturę, zwłaszcza te klasyczna, mamy w Polsce dużo dobrych specjalistów, z którymi nawet nie zamierzam się porównywać. Jako tłumaczka mangi liznęłam za to trochę kultury wspołczesnej - ale moją „specjalnością” jest raczej życie codzienne. Sporo tutaj czytam i oglądam dużo filmów, ale najwięcej informacji dostarcza mi przebywanie na co dzień w otoczeniu Japończyków.
I tu być może jestem trochę niezwykłym przypadkiem, bo od samego początku pobytu w Japonii wsiąkłam w japońskie środowisko. Dzięki znajomości języka esperanto mogłam swobodnie porozumiewać się z japońskimi esperantystami jeszcze zanim dobrze poznałam język japoński, od samego początku zawiązałam wiele przyjaźni i nigdy nie czułam się tu izolowana. Jednocześnie pracując dla polskiego wydawnictwa, nie traciłam kontaktu z Polską.

I znowu, milo mi bardzo, ale grubo przesadzasz! :) W Polsce wydano już całkiem sporo książek o Japonii i wiele z nich uzyskało dużo większy rozgłos. Zwłaszcza ostatnio, na fali popularności kultury japońskiej, o tym kraju piszą wszyscy: i ci, co tu mieszkają i ci, którzy przyjechali tu z wycieczką i nawet ci, którzy po prostu coś gdzieś usłyszeli... I w sumie dobrze, że tak jest, bo im więcej informacji, im więcej punktów widzenia, tym lepiej. Jednak trzeba pamiętać, ze to, co ktoś pisze, to nie jest prawda absolutna, a tylko punkt widzenia piszącego, często nasiąknięty uprzedzeniami, czasami powierzchowny i jednostronny...
Czy jako pisarka, czytasz książki innych autorów? Kto jest Twoim numer jeden a na jakie książki wręcz nie możesz patrzeć?
Przyznam się, że nie jestem zagorzałą czytelniczką książek innych obcokrajowców o Japonii. Parę rzeczy czytałam, ale zawsze ze świadomością, ze każdy z nas ma swoje doświadczenia i widzi Japonię przez ich pryzmat. Lubie autorów otwartych, którzy podchodzą do tego kraju z chęcią zrozumienia, z szacunkiem dla inności, z podziwem. Tych, którzy walczą ze stereotypami i poświęcają czas, aby sięgnąć jak najgłębiej. Nie lubię tych, którzy starają się udowodnić swoja z góry postawiona tezę, tych, którzy poszukują sensacji i dziwactw, odnoszą się z wyższością w stosunku do otoczenia i kreują się na wyrocznie absolutna.
W jaki sposób piszesz książki? Przyznam się bez bicia, jak tylko biorę się za bloga, muszę coś pić <herbatę albo kawę > no i coś podjadać.. A jak to z Tobą jest? Czy Masz swoje przyzwyczajenia?
Ostatnio mało co pisze, przerzuciłam się na świat obrazu. Poszłam do szkoły fotografii, aby pogłębić wiedze na temat pasji, która mam od dziecka, teraz zgłębiam grafikę komputerową ;) Ale dawniej pisałam sporo i wtedy świat mógł dla mnie nie istnieć. Po prostu siadałam przed komputerem (a w jeszcze dawniejszych czasach nad kartką papieru) i pisałam, dopóki głód mnie nie zmorzył ;) Ale zwyczaj podjadania rozumiem doskonale, bo kiedy czytam, albo cos oglądam, to muszę albo podjadać, albo robić jakąś robótkę. Przy telewizji produkuje na drutach i szydełku niezliczone woreczki, szaliczki, serwetki i inne głupotki, a przy książkach pustosze orzeszki, chipsy i inne przegryzki, których w Japonii jest ogromny wybór, i niestety ostatnio moja figura zaczyna niezbyt pięknie na to reagować...;)
Gdybyś mogła opisać swoje życie tytułem książki albo filmem, co to by było i dlaczego akurat to?
Ojejku, ciekawe pytanie, ale nie przychodzi mi akurat nic do głowy... Może Ty mi cos podrzucisz? Zapewne cos związane z chaosem :) Bo w moim życiu nie ma porządku, wszystkiego jest za dużo wokół mnie, każdy dzień jest nieprzewidywalny. Czasami mnie to przytłacza, ale nie potrafię już żyć inaczej. Może też cos z wolnością, niekonwencjonalnością, bo nigdy nie lubiłam przymusu i sztampy. Jednak proszę nie mylić tego z nieodpowiedzialnością. W życiu trzeba być sobą, ale trzeba też dbać, aby nie zranić innych. Japonia często mi o tym przypomina, bo tu bardzo dba się o to, aby nie czynić drugiemu, co tobie niemile!

Podobnie jak o gatunkach literatury nie można powiedzieć, czy są dobre, czy złe, tak samo nie powinno się tak oceniać mangi. Jest to po prostu gatunek, opierający się na połączonej sztuce obrazu i tekstu. W Polsce przykładów mangi jest jeszcze mało i może to dać niewłaściwy jej obraz, ale w Japonii rynek mangi jest ogromny i rozwija się ona podobnie jak każda inna gałąź literatury. Są mangi dla dzieci i mangi dla dorosłych, tematyka jest bardzo obszerna. Praktycznie nie ma tematu, na który nie powstałaby jakaś manga. Wśród tego jest oczywiście dużo szmiry, ale jest też dużo bardzo dobrych pozycji i osobiście myślę, że prędzej czy później któraś z nich zdobędzie nagrodę Nobla i międzynarodowe uznanie nie tylko wśród fanów.
Czego Tobie brakuje w Japonii? Gdybyś miała magiczną torbę, do której mogłabyś schować dosłownie wszystko <budynki, klimat, ludzi, rzeczy materialne co to by było? Czy jednak nie brakuje Ci tam niczego?


Co uwielbiasz robić w wolnym czasie? Jak spędzasz weekendy, czy może jesteś pracoholiczką i nie znasz słowa „free time"?
Miewam okresy aktywne i pasywne. Podczas aktywnych podróżuje z aparatem fotograficznym... Sporo zdjęć potem zamieszczam na Facebooku, np. na stronie Japońskiego Codziennika. Podczas pasywnych po prostu spędzam czas w domu z najbliższymi.
Kiedy pierwszy raz usłyszałaś o kraju Kwitnącej Wiśni? Kiedy zaiskrzyło, że to właśnie Ten kraj?
W szkole podstawowej, pamiętam, każdy dostał zadanie napisać o jakimś kraju. Ja trafiłam na Japonię, wiec rodzice podrzucili mi książkę Tokijskie ABC Budrewicza. Przeczytałam z wypiekam na twarzy, a za wypracowanie dostałam piątkę. Jednak jedynym wrażeniem, jakie mi po tym pozostało było, że Tokio to bardzo, bardzo dziwne miasto. Dopiero będąc w szkole średniej, kiedy poznałam prawdziwego Japończyka i na jego zaproszenie pojechałam do Japonii, zrozumiałam, że ani Tokio, ani Japonia nie są dziwaczne, a fascynujące i godne bliższego poznania.
Na koniec, czy jest coś, co chciałabyś przekazać ludziom, zainteresowanych Japonią i książkami o tym kraju? Może jakieś dobre rady albo słowa otuchy? ;)

Na koniec bardzo dziękuje za zainteresowanie moja osoba i ciekawe pytania. Pozdrawiam wszystkich Czytelników Twojego bloga!
No to tyle od nas. Ja również chciałabym pozdrowić wszystkich i podziękować autorce za cierpliwość i czas jaki poświęciła dla mnie :) Mam nadzieję, że będę miała okazję poznać Aleksandrę Watanuki osobiście i spędzić z nią kilka godzin słuchając o swoim życiu w dalekiej fizycznie, a zarazem bliskiej naszym sercom, Japonii.
Zdjęcia, które przedstawiają Japonię, są zdjęciami autorki Aleksandry Watanuki.
Serdecznie zapraszam wszystkich na jej fanpage: Japonski Codziennik
bardzo fajnie czytało się ten wywiad
OdpowiedzUsuńBardzo się ciesze :) <3
UsuńCiekawy wywiad który czyta się bardzo szybko.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
https://ksiazki-czytamy.blogspot.com/
Bardzo się cieszę :)
UsuńPierwsze słyszę o tej autorce, ale świetny wywiad.
OdpowiedzUsuńMoże czas to zmienić? :)
UsuńFantastyczny wywiad! Jestem zachwycona. :) Autorki nie znam ale na pewno zapoznam się z jej Twórczością. :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
lunafisher.blogspot.com
Bardzo się ciesze :)
UsuńŚwietny wywiad, wspaniała osoba! Życzę dalszych takich ciekawych wywiadów. Od zawsze zastanawiałam się nad pismem japońskim, kurczę jest piękne i takie intrygujące. Moja siostra coś tam "skrobała", a ja taka gapa zawsze jej zazdrościłam.
OdpowiedzUsuńNawet nie wiesz, jak się ciesze, że Tobie wywiad się spodobał :)
UsuńŚwietny wywiad!
OdpowiedzUsuńDziękuję serdecznie :)
UsuńJeden z lepszych wywiadów, jaki czytałam. Autorka odpowiada budująco, szczerze i naprawdę się napracowała, żeby jak najwięcej powiedzieć na zadany temat. A Twoje pytania, Olu, są ciekawe, widać w nich pasję i szczerą ciekawość.
OdpowiedzUsuńTym bardziej, że niedawno czytałam wywiad, w którym na każde pytanie odpowiedź brzmiała "nie wiem, nie mam zdania, nie zastanawiałam się nad tym", tylko w różnych sekwencjach słownych. Było to niemiłe zaskoczenie, bo nie dowiedziałam się praktycznie nic. A tu jest zupełnie inaczej!
Pozdrawiam serdecznie obie Panie :)
BARDZO dziękuję :D Twoje słowa, to miód na moje serce :) nawet nie wiesz, jak się ciesze :)
UsuńPiękne zdjęcia i bardzo ciekawy wywiad! :D
OdpowiedzUsuńDziękuję :) ciesze że się spodobał :)
UsuńŚwietny wywiad, aż się chce więcej dowiedzieć o kulturze japońskiej, pozdrawiam
OdpowiedzUsuńNie pozostaje nic innego, jak chwycić za literaturę japońską :)
UsuńJaponia to zdecydowanie ciekawy kraj i fajnie, że coraz więcej autorów o nim pisze. Niestety, jeszcze nic nie czytałam o tym kraju - ani tej autorki, ani nikogo innego. Jakoś cześciej mi się zdarza zapoznać z kulturą i historią Chin. Może dlatego, że tam reżim zmienia świat jeszcze mocniej
OdpowiedzUsuńWarto poczytać. Kraje w Azji - Japonia, Chiny, Indie, Korea - to mimo wszystko BARDZO ciekawe kraje :)
UsuńBardzo ciekawy o fajny wywiad - przeczytałam go z wielką przyjemnością mimo, że Japonią nie fascynuje mnie tak mocno jak Ciebie :)
OdpowiedzUsuńshe__vvolf 🍂🐺
Bardzo się ciesze :) normalnie, latam z dumy :)
UsuńŚwietny wywiad, mimo że autorki jeszcze nie znam i nie czytałam jej książek ;)
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo za miłe słowa :)
UsuńSuper wywiad, bardzo dobrze mi się czytało a autorki wcześniej nie znałam.
OdpowiedzUsuńMoże czas to zmienić i kupić kilka książek tej autorki?
UsuńŚwietny wywiad! Super skonstruowane pytania i bardzo wyczerpujące odpowiedzi :) bardzo fajnie się czytało i aż czlowiekowi chce się więcej dowiedzieć o Japonii i o przepytywanej Pani :)
OdpowiedzUsuńPrawda? chciałoby się napić się herbaty i po prostu z Aleksandrą Watanuki porozmawiać. To bardzo ciepła i miła osoba.
UsuńBardzo ciekawy wywiad :) Przyznam się, że nie znałam tej autorki.
OdpowiedzUsuńTo czas to zmienić :) książki są genialne !
UsuńŚwietny wywiad. Chociaż nie znam tej autorki, to miło się go czytało
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
To Read Or Not To Read
Bardzo się ciesze, ze Tobie się spodobał :)
UsuńFajniutki wywiad, nie słyszałam nigdy o tej kobiecie, ale po odpowiedziach wydaje się naprawdę ciekawą osobą :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło,
Sara z Pełna kulturka
<3 Twoje słowa, to miód na moje serduszko <3 :)
UsuńNaprawdę bardzo ciekawy wywiad :-) Czytałam z zapartym tchem :-)
OdpowiedzUsuń<3 bardzo się cieszę :) Dziękuję za miłe słówka
UsuńŚwietny wywiad! Widać w nim Wasza wspólną pasję, którą obie zarażacie. Brawo :)
OdpowiedzUsuńBook Beast Blog
Mam nadzieję, że za pomocą tego co robimy, więcej ludzi otworzy się na inne kraje i na odmienną kulturę :)
UsuńAutorka jest mi obca, ale niebawem to zmienię ;) muszę się zapoznać z książką o Japonii!
OdpowiedzUsuńZaczytana Weni
Świetnie! Czekam zatem na recenzję ;)
Usuń