Szablon stworzony przez Arianę dla Wioski Szablonów | Technologia Blogger | X X X | Menu górne by Blokotek

poniedziałek, 13 listopada 2017

"Zapisane w Kartach" Anne Bishop



Autor: Anne Bishop
Tytuł: Zapisane w Kartach
Rok Wydania: 2017
Wydawnictwo: Initium
Kategoria: fantastyka/kryminał/komedia/urban fantasy
Ilość stron: 528
Ocena: 7/10


Uwaga!! Jeżeli nie czytaliście pierwszej części "Pisane Szkarłatem" drugiej "Morderstwo Wron" trzeciej części "Srebrzyste Wizje" i czwartej części "Naznaczona"  ta recenzja może być dla Was spoilerem!

Na ostatnią część serii "Inni" autorki Anne Bishop, czekałam  baaardzo długo. Kiedy dowiedziałam się,  że "zapisane w kartach" zostanie wydane w październiku tego roku, byłam tak zachwycona, że nie mogłam  czytać niczego innego. Los tak chciał, że chcąc niechcąc, trafiłam do szpitala. Pierwsze co spakowałam  to właśnie to dzieło. Dawno, nie byłam tak rozczarowana. Powodów było wiele. Jednak, o czym jest  ostatnia część?

"Pary nie zawsze zostają razem. Czasami więź zanika. Niekiedy jednak w przypadku śmierci drugiego partnera, pierwszy się załamuje. Czy to właśnie ludzie nazywają miłość? Radość z bycia razem i zabójcze poczucie straty, gdy jedno z nich ginie?".

Meg uczy się czytać przyszłość, za pomocą wymieszanych kilku różnych talii kart. Karty mają pomóc, by  wieszczka nie musiała już używać brzytwy. Dziewczyna cały czas ma świadomość, że wystarczy tysiąc  cięć, by wieszczka oszalała lub umarła. Na Dziedzińcu znajdują się już nie tylko Inni, ale również  ludzie, którzy dla nich pracują. Z niezapowiadaną wizytą przyjeżdża młodszy brat porucznika  Montgomerego wraz z żoną i z dwójką dzieci. Od jego przyjazdu zaczynają dziać się dziwne i bardzo  niebezpieczne rzeczy. Dodatkowo na Dziedzińcu ukazali sie Starsi, chcąc poznać działanie Dziedzińca i  poznać Meg - nie-Wilka. Co z tego wyjdzie? Jakim człowiekiem okaże się Jimmy? Czy ludzie, mieszkający  na dziedzińcu, powstrzymają wojnę, pomiędzy ludźmi a Innymi, która wisi w powietrzu? 

świat stworzony, przez Anne Bishop się nie zmienia. To chyba jeden z nielicznych plusów tej części.  Tak jak w każdym poprzedniom tomie, w książce ukazana jest mapa Dziedzińca i całego miasta. Ubolewam  trochę na tym, że nie wpadła na pomysł, by w każdej części ukazać inną mapę. Skoro poznajemy dalsze  miejsca w świecie wykreowanym przez autorkę, mogła się podzielić, jak ona widzi Przystań czy Komunę  Prostego Życia. Uważam, że byłoby to ciekawsze, niż w każdym tomie ukazać taką samą mapę.

"Wilk i nie-Wilk wszystko zmienili. Każde z nich  się zmieniło. Czy mogło z tego powstać coś nowego?Czy świat zaakceptuje to, co powstanie wskutek ich połączenia?".

Bohaterowie w tej części nie mają niewiadomo jakich akcji. Mam wrażenie, że akcja w serii jest jak  sinusoida. Najpierw była na dole, potem drastycznie wzrosła i znowu opadła. Dodatkowo, nie poznajemy  tak wielu nowych bohaterów, ani ciekawych historii starych postaci, których już znamy.

Niestety, muszę przyznać, że to najsłabsza książka całej serii. Mam wrażenie, że nie działo się tam  nic ciekawego, a zakończenie okazało się wręcz nudne i przewidywalne. Meg, jak to Meg.. nie zmieniła  się od poprzedniego tomu. Inni też nie zabłysnęli pomysłowością, którą posiadali w poprzednich tomach.  Po przeczytaniu, oczekiwałam reakcji "WOW!" a miałam "a...ok". Książkę skończyłam czytać w czwartek a  ja już powoli zapominam o czym była. Gdybym wiedziała, że tak to się skończy, możliwę, że nie  przeczytałabym jej, by mieć otwarte i genialne zakończenie z IV tomu. Trudno jednak przerwać serię. Z  tego co słyszałam, Anne Bishop ma w planach napisać następną książkę z tymi bohaterami, ale jako  poboczną historię. Czy dam szansę? Pewnie że tak. Może ta książka uratuje to, co zepsuła V część.

"Buddy z pewnością jest odpowiednim współlokatorem dla Barbary Ellen, ale nie nadaje się dla niej do parzenia się i zakładania stada. Buddy to papuga aleksandretta".

Czy polecam mimo wad? Tak, polecam. Nie uważam jej, za najlepszą część, ale mimo wszystko bardzo miło  i szybko się czyta. Gdyby była jeszcze jedna część byłoby o wiele lepiej. Jednak nie można mieć  wszystkiego. Jeżeli lubicie Dziedziniec, interesuje Was urban fantasy i ciekawe dialogi, ta książka  jest dla Was. To świetna pozycja na rozluźnienie w deszczową, jesienną noc. 

komentarze

  1. Ja tak baaardzo chcę przeczytać ta serię ale czekam aż będą wydane wszystkie tomy... bo to nie jest ostatni prawda?

    booklicity.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ostatni tom głownej serii ;) podobno ma wyjść jeszcze jedna książka poboczna historia.. wiec.. CZYTAJ

      Usuń
  2. Chyba się skuszę i zacznę czytać tę serię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale mam zaległości - to już piąta część, a ja tak długo się zbieram żeby kupić/wypożyczyć pierwszą...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już ostatnia książka.. a ty dalej nic nie przeczytalas ;P

      Usuń
  4. Nie czytałam żadnej części ale widziałam że może być spojler więc zerkałam tylko na końcówkę i chyba się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. A przede mną dalej pierwszy tom. I bez zmian, leży na półce i się kurzy ;/

    Pozdrawiam

    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak to jest, że nie zawsze milion kolejnych tomów jest dobrym pomysłem. Niektóre serie mają wydanych o jeden, dwa tomy za dużo. A szkoda, bo tylko psują efekt. Ja tak czekam na kolejny tom "Firstlife" i mam ogromną nadzieję, że się nie zawiodę, bo drugi tom pokochałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, czasami mniej oznacza lepiej. Dla mnie to był szok..

      Usuń
  7. Słyszałem o serii, ale jakoś nie ciągnie mnie do niej.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam tyle książek do przeczytania z moich ulubionych gatunków, że nierazie nie będę się podejmowała czytania tej serii - ale mam ją z tyłu głowy :)

    Pozdrawiam, she__vvolf 🍂🐺

    OdpowiedzUsuń
  9. To już kolejny tom? Mam naprawdę spore zaległości, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Szczerze mówiąc nawet nie słyszałam o tej książce, a tu już tyle tomów! Niestety, wydaje mi się, że to nie dla mnie - tym razem więc odpuszczam ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nawet nie wiedziałam, że to cała seria jest. Sama nie wiem czy przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Chyba znalazłam coś co może mnie bardzo zaciekawić! Dziękuje! :)

    Pozdrawiam,
    lunafisher.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Omijam spojler, bo mam w planach ;) wrócę za jakiś czas :)

    OdpowiedzUsuń